Coraz częstszym zjawiskiem jest farbowanie włosów, stało się ono bardzo powszechne i ogólnodostępne. W każdym sklepie drogeryjnym znajduje się co najmniej jeden regał farb do włosów z całą gamą kolorystyczną do wyboru. Sam zabieg zarabowania jest niezwykle prosty, polega na wyciśnięciu zawartości dwóch tubek i wymieszaniu ich w miseczce, następnie nałożenie na włosy i odczekanie około 30 minut, spłukanie i gotowe.
Szybko, tanio i bezboleśnie? Nie dla każdego. Farby trwałe oraz większość farb krótkotrwałych czyli tak zwanych szamponetek zawiera szkodliwy związek chemiczny PPD. PPD to parafenylodwuamina, barwnik dodawany również do tkanin i wyrobów włókienniczych oraz farb drukarskich. Parafenylodwuamina to silny alergen, substancja rakotwórcza i niebezpieczna toksyna. Symptomy uczulenia na PPD mogą się pojawić po kilku dniach od użycia szkodliwego środka. Typowe objawy to zaczerwienienie, obrzęk, swędzenie i wypełnione pęcherze. Jeśli dostałaś reakcji alergicznej na parafenylodwuaminę to w przyszłości takie reakcje będą się powtarzać. Można się urodzić z alergią na PPD, można również taką alergię nabyć z czasem. Fryzjerki, które mają na co dzień kontakt z PPD dostają czasem uczulenia tak silnego, że przy jakimkolwiek kontakcie z farbą do włosów muszą mieć ubrane rękawiczki, czasem nawet zmieniają zawód dla podratowania zdrowia. PPD to nie tylko alergen, badania dowiodły że jest ono rakotwórcze i szkodliwe na wiele innych sposobów. Z tego powodu należy unikać produktów, które na ulotce lub wykazie wszystkich składników zawierają następujący składnik: p-fenylenodiamina lub paraphenylenediamine, 4-fenylenodiamina, fenylenodiamina, p-diaminobenzen, 4-aminoaniline, 1,4-benzenodiamina, 1,4-diaminobenzen (można także mieć reakcję alergiczną na p-fenylenodiaminę zawiązaną w składzie w tekstyliach, barwnikach do włosów i innych produktach).
Problem PPD nie jest jeszcze powszechnie znany w Polsce. Działa to na naszą niekorzyść. Coraz częściej są reklamowane "bezpieczne" farby do włosów, bez amoniaku i często z nazwą "natura", a w rzeczywistości mają niewiele wspólnego z naturą. Z reguły są to farby, które zmywają się po kilkunastu myciach. Nie wnikają w strukturę włosa, ale szczelnie go oblepiają. Tym samym bardzo obciążają włos i powodują jego wypadanie. Amoniak w farbie do włosów ma na celu umożliwienie przeniknięcia składników farby do wnętrza włosa. Bardzo powszechna jest opinia, że nie należy farbować włosów podczas ciąży. Nie udowodniono tego naukowo, ale lekarze twierdzą, że przyszła matka nie powinna wdychać oparów amoniaku, dodatkowo amoniak może wniknąć w układ krwionośny i mieć niekorzystny wpływ na rozwój płodu. To jest kolejny silny argument by nie stosować farb chemicznych.
W przypadku, gdy nie chcesz rezygnować z chemicznego farbowania włosów, warto się w pewien sposób zabezpieczyć przed szkodliwym działaniem farb. Jeśli to będzie twoje pierwsze farbowanie należy zrobić test na reakcję alergiczną. Nanieś odrobinę preparatu na skórę, np. za uchem lub na wewnętrznej stronie ramienia. Po kilku minutach spłucz wodą, jeśli w przeciągu 48 godzin nie pojawi się zaczerwienienie to prawdopodobnie nie masz uczulenia na któryś ze składników farby. Po drugie pamiętaj żeby nie myć głowy tuż przed farbowaniem. Najlepiej powstrzymać się od mycia głowy nawet dwa dni przed barwieniem, wtedy wytworzy się na nich naturalny płaszcz lipidowy, który zabezpieczy włosy przed zbytnią ingerencją chemii zawartej w farbie. Pod żadnym pozorem nie wydłużaj zalecanego czasu trzymania farby na włosach. Resztki nie zużytej farby należy wyrzucić, nie będzie się już nadawać do kolejnego użycia.
W przypadku farb chemicznych nie okrywaj głowy ciepłym ręcznikiem, ponieważ podwyższona temperatura może spowodować przyśpieszenie reakcji chemicznych i przynieść inny efekt niż oczekiwany. Użycie odżywki zaraz po farbowaniu ma na celu zamknięcie łuski włosa, wygładzenie i utrwalenie koloru. Włosy po farbowaniu z reguły są wysuszone i osłabione, dlatego wymagają specjalnej kuracji. Kosmetyki przeznaczone do włosów farbowanych, czyli szampony, odżywki i maski zawierają kompozycję składników nawilżających i chroniących kolor przed płowieniem. Jedną z przyczyn wypadania i niszczenia włosów jest używanie farb chemicznych. Dobry fryzjer powinien informować przed zabiegiem barwienia włosów, że farby chemiczne bardzo osłabiają cebulki włosów i tym samym zwiększają ich wypadanie. Każda chemiczna farba zmienia strukturę włosa, dodatkowo w dużym stopniu ogranicza oddychanie skóry głowy. Farby chemiczne agresywnie ingerują w strukturę włosa, rozszerzają łuski włosa (w sposób podobny do szyszki sosnowej) i wnikają w jego głąb. Po kolejnych farbowaniach łuski zamykają się nieprawidłowo, a włosy stają się podatne na uszkodzenia w trakcie ich mycia, suszenia lub używania produktów do stylizacji (szczególnie tych, które mają w składzie alkohol).
Tracąc swój naturalny blask, stają się także szorstkie i matowe. Odżywki, które z reguły są dołączane do opakowania farby mają na celu wygładzenie łusek włosa, czyli z powrotem włos zostaje zamknięty. Jednak z każdym kolejnym farbowaniem łuski są coraz bardziej naruszane, a włos jest jeszcze bardziej narażony na zewnętrzne czynniki. W ten sposób dochodzi do jego łamliwości i wykruszenia.Czasami jedynym sposobem na rozwiązanie problemu i przywrócenie prawidłowej kondycji włosów jest ich obcięcie. Pozbędziemy się w ten sposób przesuszonych i łamliwych włosów, a jednocześnie je odciążmy. Włosy będą mogły odpocząć i odżyć, zregenerować się. Końcówki włosów warto podcinać co 3 miesiące, gdy włosy są krótsze to ich ciężar nie powoduje ich szybszego wypadania.


Dodaj nową odpowiedź